Wszystkie te lata //
Fotoreportaż

Dziennik z podróży, Europa Wschodnia 31.05. - 02.06.2004

Nasza ulubiona alternatywa dla Ameryki Południowej: Na trasie klubowej po Europie Wschodniej: w Serbii, Bułgarii i Chorwacji, sprawdzaliśmy też co można dostać na sofijskim bazarze ale nie udało się nam niestety zwiedzanie miasta.

Przeglądaj do początku
Przeglądaj dalej
Wróć do opisu

Dziennik z podróży, Europa Wschodnia

W MIĘDZYCZASIE: Campino wykorzystuje jeden z nielicznych momentów ukazania się słońca, na relaks; w tym czasie Breiti i Kuddel zajmowali się rodzajem sportów ekstremalnych. I nawet przy ostatnim drinku przed naszym pierwszym koncertem w klubie O!Shipka, nie pomyślelibyśmy, że ludzie będą śpiewać z nami wszystkie kawałki. Znowu się czegoś nauczyliśmy...
BELGRAD/ Serbia: Nasz support w Belgradzie nazywał się "Atheist Rap" / z Nowego Sadu/ i podarował nam nieszczęśliwie butelkę Śliwowicy. Tutaj chcielibyśmy jeszcze raz podziękować: Chłopaki ten "Southern Madness" zadziałał wyjątkowo! Koncert w klubie "Dom Omladine" mogliśmy jeszcze zagrać ale działanie tej wódy następnego dnia było pamiętne...
ZAGRZEB/ Chorwacja: To co wywarło na nas największe wrażenie na trasie po Europie Wschodniej - jak zresztą i na fanach, którzy przyjechali z Niemiec - to dwadzieścia sześć godzin i więcej aby dojechać na miejsce! Mamy nadzieję, że wszyscy wrócili ze (!) swoimi samochodami do domu. Ten postój w chorwackiej "Grill- Pece" Andi przeżył bez biegunki i koncert w klbie Mochvara mógł odbyć się bez przeszkód.
TOUR- SHOT- HOT: W Belgradzie, organizatorzy z klubu, gdzie graliśmy koncert, ten olbrzymi billboard, z naszym motywem z płyty, wymalowali sami. Szacunek dla tego dzieła!

Przeglądaj do początku
Przeglądaj dalej
Wróć do opisu