
Publiczność szaleje i prosi o stare utwory takie jak "Reisefieber", "Opelgang", Hofgarten", które oczywiście zostają włączone do programu... |
|

Campino powrócił do pokoju, który Tom nadal iluminował bardzo spektakularnie: pstryk, pstryk... |

Wokalista DTH nie robi sobie żadnej różnicy czy to jest Philipshalle czy pokój gościnny- przecież wszędzie można być noszonym na rękach... |
|

Pod koniec w zespole następują drobne przetasowania: Vom Ritchie staje się basistą i wokalistą, Campino zasiada za perkusją... |

Tego już nawet nie wytrzymał tata Meyer: nagle ten wielbiciel jałowcówki został poniesiony na rękach przez swój własny pokój goscinny i nie odniósł żadnych obrażeń...
|
|

Publiczność nie chce puścić zespołu ze sceny - niektórzy z fanów mogą jeszcze przy mikrofonie udowodnić swoją znajomość tekstów... |

23.00, koniec koncertu: perkusja stoi gotowa do rozłożenia gdyż w sobotę będzie już potrzebna w Scheessel; w skrzynce od piwa leży zmięty tekst: "Wofür man lebt"... |
|

Pokój gościnny Meyerów, w środowy wieczór, krótko przed północą: prawie tak jak było przedtem...? |